Artykuł sponsorowany

Dlaczego nie płukać mięsa i ryb pod silnym strumieniem wody po dostawie

Dlaczego nie płukać mięsa i ryb pod silnym strumieniem wody po dostawie

Odbierając zakupy, które zrealizował sklep spożywczy Alpha K9 Radosław Olesiński, od razu zabierasz się za segregację chłodnych produktów na kuchennym blacie. Z pojemników termoizolacyjnych lub toreb wyciągasz starannie zapakowane świeże mięso oraz ryby, które zazwyczaj wywołują natychmiastowy odruch higieniczny. Większość osób instynktownie chce odpakować surowe porcje i szybko opłukać je pod kranem przed właściwym poporcjowaniem lub schowaniem do lodówki. Wydaje się, że bieżąca woda zmyje zanieczyszczenia powierzchniowe, zapewniając wyższy poziom bezpieczeństwa żywności. Ten powszechny nawyk, przekazywany w wielu domach, w dobie współczesnej wiedzy o mikrobiologii okazuje się jednak wysoce ryzykowny i przynosi skutki odwrotne do zakładanych.

Dlaczego płukanie pod silnym strumieniem potęguje zagrożenia

Zasadniczy problem pojawia się w momencie uruchomienia kranu, zwłaszcza gdy odkręcamy wodę z dużą siłą, by rzekomo dokładniej zmyć osad lub śluz. Zasada działania jest w tym przypadku podobna jak w domowej łazience, w której słuchawka prysznicowa z turbiną błyskawicznie rozbija strumień na drobne krople. Kiedy woda z taką samą siłą uderza o nierówną i elastyczną powierzchnię surowego drobiu, wieprzowiny czy ryby, tworzy intensywny mikroskopijny aerozol. W ten sposób skażona woda rozprzestrzenia się na odległość kilkudziesięciu centymetrów, lądując na czystych naczyniach, okolicznych blatach, ubraniu oraz samych dłoniach. Krople te osiadają również na suszących się obok sztućcach, a nawet na samej wylewce kranu, którą później odruchowo dotykamy czystymi palcami.

Patogeny powszechnie występujące na surowych produktach odzwierzęcych, w tym niebezpieczne szczepy Campylobacter oraz Salmonella, posiadają wyjątkową zdolność do przylegania do włókien mięśniowych. Krótki strumień bieżącej wody nie jest w stanie mechanicznie oderwać tych drobnoustrojów od tkanek, a samo opłukanie daje wyłącznie złudne poczucie wyeliminowania kuchennych zanieczyszczeń. Zamiast pozbyć się problemu z powierzchni żywności, w rzeczywistości rozsiewamy bakterie po całym obszarze roboczym, doprowadzając do groźnego zjawiska zanieczyszczenia krzyżowego. Z tego względu Główny Inspektorat Sanitarny jednoznacznie odradza mycie surowego mięsa, a jedynym potwierdzonym sposobem na unieszkodliwienie drobnoustrojów pozostaje wysoka obróbka termiczna.

Bezpieczna alternatywa i właściwa kolejność działań po dostawie

Aby zachować rygor higieniczny bez generowania dodatkowego ryzyka rozbryzgów, należy wypracować zupełnie inną rutynę postępowania po odebraniu paczki z produktami spożywczymi. W pierwszej kolejności surowe mięso i ryby powinny natychmiast trafić na najniższą półkę lodówki, gdzie temperatura naturalnie utrzymuje się poniżej pięciu stopni Celsjusza. To właśnie tam panują rygorystyczne warunki hamujące namnażanie się bakterii. Takie ułożenie zabezpiecza również przed sytuacją, w której wyciekające soki kapałyby z góry na inną żywność leżącą poniżej. Poszczególne gatunki mają ściśle określone ramy bezpiecznego przechowywania w domowych warunkach. Podczas gdy surowy drób wytrzymuje w chłodzie jeden do dwóch dni, kawałki wołowiny mogą spędzić w lodówce od trzech do pięciu dni.

Przygotowując składniki do posiłku, trzeba rygorystycznie przestrzegać fizycznej separacji poszczególnych narzędzi kuchennych. Wykorzystywanie całkowicie osobnych desek do krojenia surowego mięsa oraz osobnych noży stanowi absolutną podstawę profilaktyki zakażeń pokarmowych. Bezpośrednio przed rozpoczęciem cięcia, a także zaraz po kontakcie dłoni z tkanką ryb, konieczne jest dokładne mycie rąk mydłem przez równe dwadzieścia sekund. Wszelkie blaty, deski oraz klamki lodówki należy na samym końcu przetrzeć profesjonalnym środkiem dezynfekującym lub mocnym roztworem octu. Postępując w taki sposób, skutecznie zamykasz ewentualnym drobnoustrojom drogę do rozprzestrzeniania się po domowej przestrzeni.

Utrzymanie idealnego porządku po zrobieniu zapasów to kwestia przemyślanej logistyki, a nie intensywności płukania zakupionych produktów pod kranem. Świeżość żywności dostarczanej bezpośrednio pod drzwi utrzymuje się przede wszystkim poprzez nieprzerwane zachowanie bardzo niskich temperatur. Eliminacja nieprawidłowych nawyków, takich jak odruchowe przemywanie filetów rybnych, drastycznie zmniejsza obszar potencjalnego skażenia w obrębie całej kuchni. Odpowiednio wczesne schłodzenie artykułów oraz rzetelne mycie rąk dają pewność, że jedzenie pozostanie bezpieczne na każdym etapie przygotowań.